Masz dość tępych noży, które miażdżą jedzenie, zamiast je kroić? Sprawdź, dlaczego tysiące polskich gospodarstw domowych wymieniają swoje stare zestawy na ten nóż inspirowany japońskimi mistrzami.
Nie oszukujmy się. Ten nóż, po który sięgasz każdego dnia? Prawdopodobnie jest do niczego.
Wiesz dokładnie, o którym mówię. O tym, który z pomidora robi keczup, zamiast pokroić go w plasterki. O tym, który świeży chleb raczej szarpie, niż kroi. Musisz na niego napierać całym ciężarem ciała, żeby przebić się przez skórkę dyni, modląc się przy tym, by ostrze się nie ześlizgnęło i żebyś nie wylądował na pogotowiu.
Mój mąż Marek był już tym zdesperowany. Kocha gotować, ale patrzenie, jak męczy się z cebulą naszym starym, tępym nożem, było udręką. Sok z cebuli pryskał wszędzie, oczy go piekły, a plasterki za każdym razem miały inną grubość.
„To nie ma sensu!” – warknął pewnego wieczoru i rzucił nóż do zlewu. Nieraz po prostu się poddawał, a ja musiałam kończyć robotę. Z radości ze wspólnego gotowania zrobił się uciążliwy obowiązek.
Próbowaliśmy wszystkiego. Kupiliśmy te tanie noże z supermarketu, które obiecują, że „nigdy się nie stępią” (po miesiącu nie nadawały się do użytku). Wyrzuciliśmy pieniądze na drogie ostrzałki, które raczej niszczyły ostrza. Zastanawiałam się nawet nad profesjonalnymi zestawami za tysiące, ale po prostu nie mieliśmy na to budżetu.
Miałam tego dość. Pewnego wieczoru przeglądałam internet i trafiłam na forum dyskusyjne profesjonalnych kucharzy. Wszyscy zachwycali się jednym konkretnym typem noża. Jedna nazwa powtarzała się w kółko: Matsato.
Pisali, że wykorzystuje techniki inspirowane starożytnymi twórcami mieczy samurajskich. Wynik? Ostrze, które jest niesamowicie ostre i co najważniejsze – pozostaje ostre przez całe lata.
Byłam sceptyczna. Brzmiało to zbyt pięknie. Ale przekonał mnie komentarz faceta, który pracuje w obleganej restauracji:
„10/10, kupiłbym go ponownie. Używam go w naszej restauracji BBQ codziennie do mięsa i warzyw, i nigdy mnie nie zawiódł. W tej cenie bezkonkurencyjny.” – Piotr S.
To dało mi do myślenia. Stwierdziłam, że nic nie tracę, próbując, i zamówiłam jeden.
Kiedy paczka dotarła, jakość była widoczna na pierwszy rzut oka. Nóż był idealnie wyważony w dłoni – ani ciężki „tasak”, ani lekka blaszka. Rękojeść pasowała idealnie do dłoni, a ten otwór na palec wskazujący? Genialna rzecz dla precyzyjnego prowadzenia cięcia.
Od razu musiałam go przetestować. Wzięłam najbardziej miękkiego, dojrzałego pomidora, jakiego mieliśmy. Marek stał za mną i czekał na kolejną katastrofę.
Ale tym razem… było inaczej.
Nóż przeszedł przez pomidora jak gorący nóż przez masło. Żadnego naciskania. Żadnego zgniatania. Plasterki były tak cienkie, że można by przez nie czytać gazetę. Markowi dosłownie opadła szczęka. Natychmiast wziął mi nóż z ręki i spróbował sam. Po pierwszym cięciu odwrócił się do mnie z szerokim uśmiechem.
Teraz w kuchni znów panuje spokój. Przygotowywanie jedzenia to już nie walka, ale relaks. Marek porcjuje pieczonego kurczaka jak szef kuchni, kroi warzywa w idealną kostkę i pilnuje tego noża jak oka w głowie.
„Przyszedł na czas i pięknie zapakowany. Od razu widać jakość. Rękojeść nie ślizga się, a kroi się nim jak marzenie.” – Janina N.
Czym Matsato różni się od innych noży?
Nie dawało mi to spokoju i sprawdziłam, dlaczego Matsato działa tak dobrze tam, gdzie inne zawiodły.
➠ Niesamowita ostrość (która trwa): Dzięki stali inspirowanej Japonią i specjalnemu kątowi ostrzenia nóż jest ostry jak brzytwa zaraz po wyjęciu z pudełka. A co ważniejsze – trzyma ostrość znacznie dłużej niż zwykłe europejskie noże, więc nie musisz szukać ostrzałki przed każdym gotowaniem.
➠ Nic się do niego nie klei: Zauważyliście te wgłębienia/teksturę na ostrzu? To nie tylko ozdoba. Tworzy to kieszenie powietrzne, więc ziemniaki, ser czy cebula nie przyklejają się do noża. Wszystko pięknie odpada.
➠ Jest znacznie bezpieczniejszy: Czy wiesz, że najwięcej urazów powstaje przez tępe noże? Dzieje się tak, ponieważ musisz używać siły. Z nożem Matsato nie używasz siły. Nóż wykonuje pracę za ciebie. Masz nad nim 100% kontroli.
➠ Leży w dłoni jak ulał: Dzięki ergonomicznemu kształtowi i wyważeniu nadgarstek nie będzie cię bolał nawet po pokrojeniu góry cebuli na gulasz.
„Zakochałam się w nim. Robię nim wszystko – od owoców po mięso. Jest lekki, wygląda luksusowo, a przede wszystkim jest ostry jak diabli.” – Lucyna D.
Z nożem Matsato możesz zapomnieć o:
✔ Rozgniecionych pomidorach i poszarpanym mięsie
✔ Strachu, że nóż ześlizgnę się po skórce
✔ Bolącym nadgarstku od naciskania na nóż
✔ Ciągłym zeskrobywaniu przyklejonych warzyw z ostrza
✔ Wyrzucaniu pieniędzy na zestawy, które nic nie wytrzymują
To jedyne narzędzie, którego naprawdę brakowało nam w kuchni.
Jak zdobyć Matsato (jeśli jeszcze są)?
Jeden porządny nóż, który poradzi sobie ze wszystkim, jest lepszy niż szuflada pełna gratów.
Normalnie noże tej kategorii kosztują tysiące. Ale producent noża Matsato postanowił pominąć pośredników i sprzedaje bezpośrednio klientom.
Właśnie uruchomili kampanię dla nowych klientów i oferują zniżkę 70%.
Mam jednak ostrzeżenie: z tego co wiem, o tej akcji zaczęło być głośno w mediach społecznościowych i zapasy znikają szybko.
Co więcej, nic nie ryzykujesz. Oferują 60-dniową gwarancję zwrotu pieniędzy. Jeśli nie będziesz mieć poczucia, że to najlepszy nóż, jaki kiedykolwiek trzymałeś w ręku, zwrócą ci pieniądze. Bez zbędnych pytań.
Nie czekaj, aż promocja się skończy. Spraw sobie radość i zmień gotowanie w przyjemność.
Kliknij tutaj, aby sprawdzić dostępność i aktywować 70% zniżki »
AKTUALIZACJA: Zapasy magazynowe się kończą. Jeśli chcesz wypróbować Matsato w tej cenie promocyjnej ze zniżką 70%, zalecamy nie zwlekać!
Gdzie kupić nóż Matsato?
Nóż Matsato nie jest dostępny w zwykłych sklepach. Możesz go zamówić tylko przez oficjalną stronę internetową tutaj.
Dzięki 60-dniowej gwarancji możesz go spokojnie wypróbować w domu. Ale pospiesz się – zniżka 70% nie będzie trwać wiecznie. Podaruj sobie narzędzie, z którym w kuchni poczujesz się jak profesjonalista.